Wyświetl pojedynczy post
Deever
Senior Member
 
 
Od: 05.2006
Skąd: era vulgaris

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#222
Stary 20.09.2009, 18:45
Frajersko puszczona kontra i stracona bramka na początku meczu, zero pozytywnej reakcji, padaka przez całe spotkanie i farfocel Ćwielonga ratujący remis.

To wszystko już było. Wszyscy wiemy kiedy...

A wszystkie opowieści o zmazywaniu plamy, odzyskiwaniu honoru i tym podobne górnolotne hasełka poszły się dzisiaj ostatecznie JEBAĆ.

Nawet się ucieszyłem jak straciliśmy bramkę, bo liczyłem, że zobaczę u naszych agresję, pozytywnie rozumiane w****ienie i sportową złość. A zaserwowano nam odgrzewany koszmar. I tu już nie o jakość gry chodzi, a o mentalność.

Ten mecz nam pokazał, gdzie jesteśmy w tej chwili. Tam gdzie byliśmy.
Co to k***a jest "rów widokowy"?
Odpowiedz cytując