Pan Jotka napisał(a):

|
Chyba sie nie zrozumielismy...Ja nie mówię, że nie używam. Ja tylko zwracam uwage, że na egzaminie wymagane jest kazdorazowe wlaczenie kierunkowskazu nawet w takich sytuacjach jak jazda droga jednokierunkową na ktoreje zaparkowany jest z boku samochod, aty go musisz wyprzedzic(ominąć brzmialoby lepiej). Broń Boze nie namawiam na nieuzywanie kierunkowskazu, tylko pokazuje, że najprostsza droga na niezdanie to wlasnie brak migacza.Tak samo jak na parkingu osiedlowym ich nie bedziecie uzywac, a na egzaminie trzeba.
|
Miałem nadzieję że się nie zrozumieliśmy ale teraz jestem już przerażony. Poważnie.
Poniżej 4 sytuacje z dróg osiedlowych - zero znaków, wszystkie równorzędne.
1. Jedziesz czerwonym na wprost, powoli i nagle drogę zajeżdża Ci zielony bo np. zakładał że się zmieści ale oczywiście zamiaru skrętu nie sygnalizował
2. Czerwony to rower - chcesz jechać na wprost patrzysz na auto po lewej - nic nie miga więc ruszasz bo droga wolna - w tym momencie zielony skręca w prawo - uderza w rowerzystę i 95% trup na miejscu
3. Jedziesz za czerwonym autem np. 50 km/h i nagle koleś daje po hamulcach bo wpadł na pomysł skrętu w prawo oczywiście nikogo o tym nie informując - jak masz dobre hamulce to ok ale jak jest mokro - wjeżdżasz mu w bok kasując auta i oczywiście wina tego z tyłu
4. Jedziesz czerwonym i chcesz skręcić w lewo - widzisz auto po lewej wiec ciut zwalniasz bo mimo że masz pierwszeństwo z prawej to nigdy nie wiadomo - ale nie wiesz czy gość jedzie prosto czy w prawo bo oczywiście bez kierunkowskazu
Sytuacji takich zwłaszcza w centrum miasta i nawet na parkingach pod supermarketami jest kilkadziesiąt - jak ktoś nie potrafi skręcić kierownicy jednocześnie przestawiając manetkę od kierunkowskazu bo traci panowanie nad autem niech się przesiądzie na sanki albo rowerek 3 kołowy.
Sorry, jestem na tym punkcie cholernie uczulony bo już nie raz bym się w takiego wpieprzył, który myślał że jestem medium i czytam w jego myślach gdzie zamierza skręcić.
Szerokiej drogi.