Proud napisał(a):

|
(...)ktoś pyta się Tuska o jakąś liste czy coś...a On zupełnie nie wie co jest grane, i co ma powiedzieć...zero merytorycznej reakcji. (...)
|
Tu przecież nie chodzi i nigdy nie chodziło o żadna "merytorykę". Gdyby o to chodziło Tusk nigdy nie zaszedł by wyżej niż na posadę kapciowego u jakiegoś lokalnego barona aktualnie rządzącej/kradnącej sitwy.
Tu chodzi o fotkę, która można po pewnym czasie (np w castingi n a"pana prezydenta") dowolnie podpisać, np. "premier przybywa z pomocą ofiarom górniczej tragedii" .,..czy takie tam. Ten facet zawsze był jest i będzie nikim. Miller też stał na szczycie politycznego parasola dla ówczesnego Układu, a Mille przy Tusku to olbrzym przy karle. PO jest w fazie schyłkowego SLD tuż przed aferą Rywina-Michnika.
Polskę podzielili na baronostwa i kradną publiczna kasę jak się da i gdzie sie da. Bez żenady, w przekonaniu, że "pan premier" zostanie "panem prezydentem". Geodeta Grad "prywatyzuje, lekarz Klich wysyła żołnierzy na wojnę i poucza generałów, o spartolonej "reformie" służby zdrowia ubeckie media przestały "informować" bo żeby powiedzieć cokolwiek pozytywnego musieliby zmyślić 100% "informacji". John Vincent Rostowski przechadza się z zamyśloną miną, bo wtedy wygląda na kumatego - gorzej jak się odezwie - dlatego siedzi cicho.
Schetyna obstawia swoimi resorty "siłowe" żeby jak Donald pójdzie na "pierwszego" zająć "fotel pana premiera" i konsumować owoce misternego tkania.
I tak można by długo. AK miała komórkę do likwidacji kolaborantów i zdrajców. Nie wiem czy to już czas, żeby powołać Państwo Podziemne, ale kandydaci do czapy za zdradę stanu już są.