Bartosz napisał(a):

Oczywiście - bo jak widać po raz kolejny,nie jest to żadna wielka sztuka, ani "mission imposible".
Ale u nas w lidze, zamiast walczyć, myśleć, łatwiej założyć że się nie da i potem jechać na tym idiotycznym usprawiedliwieniu dla własnej miernoty.
Do "przestawienia" Choto nie potrzeba wcale żadnej wybitnej techniki - wystarczy trochę zdecydowania, agresji i odwagi. Nawet Małecki mógłby mu "wejść" pod ramię, zablokować ciałem, stanąć na linii piłki i odciąć go od niej, wymuszając przynajmniej faul. Zwłaszcza, że Choto jest tak dynamiczny, jak 70 latek podczas seksu.

Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"