Proud napisał(a):

nam potrzeba Fachowców, specjalistów...a nie mowców.
jak wielu jest inzynierów wśród naszych polityków? jak tacy ludzie mają decydować o gospodarce kraju,skoro nie mają o tym zielonego pojęcia...?
|
Jeśli chodzi o zdanie pierwsze to chyba nie masz racji: w demokracji jest tak że najpierw potrzebni są "mówcy" (żeby wygrać wybory) a ich problemem jest taki dobór współpracowników aby w teamie byli i fachowcy. Jeśli chodzi o nasz obecny rząd to mamy nieprawdopodobny przechył w stronę PR (o czym pisano od dawna). Dobrze że "zwykły obywatel" zaczyna dostrzegać ten problem.
W punkcie drugim też się nie zgodzę: dlaczego to niby inżynier ma się znać na gospodarce lepiej od powiedzmy lekarza czy prawnika? Na całym świecie w polityce najwięcej jest humanistów (historyków, dziennikarzy) i prawników. Jak napisałem już wcześniej: polityk ma nie tyle wiedzieć jak zrobić żeby coś chodziło co raczej wiedzieć gdzie znaleźć ludzi którzy wiedzą jak to zrobić (a on ma im zapewnić "polityczny parasol" w momencie gdy to robią).