Wilku napisał(a):

Patrząc na daty to temat zdechł...
Z drugiej strony o czym tu gadać jeśli stolec prezydencki zasiedla kurdupel mający fobie prawie na kżdym punkcie i jednoczeście czujący się podnóżkiem innych, zas premier to gość który zaczał uczyć sie polskiego na boisku, bo w domu mowiono po niemiecku
Wystarczy popatrzeć z boku - jesteśmy/robimy za
|
Ten temat powstał w jedynym, jak do tej pory momencie prawdziwej debaty publicznej i dopóki debata sie toczyła, to i temat sie trzymał. Debata może i podsycana i tendencyjna ale debata.
Obecnie mamy dokładnie stan przed rokiem 2003 czyli przed wybuchem afery rywina.
Wszystko jest pod kontrolą - umysły ludzi i ch zapał polityczny nie dość, że przytłumiony to i niegroźny.
Stare towarzystwo z lat 90 trzyma władzę do tego stopnia, że potrafi skutecznie niszczyć jednostki - Zyzak wreszcie po kilku miesiącach tułaczki został magazynierem w Tesco w Bielsku Białej.
A ten temat jest zwyczajnym papierkiem lakmusowym nastrojów w Polsce
- jest super, więc o co chodzi?