żuraw_9 napisał(a):

|
Zamierzam sprzedać samochód ale nie mam czasu nawet pojechać na giełdę czy kogoś przyjmować na oględziny poprzez ogłoszenie. I w związku z tym mam zamiar oddać auto do auto-komisu, cena jaka mnie interesuje to 5500 PLN za Corse B(diesel) z 1995 r. Opłaca się takie coś, miał ktoś jakieś doświadczenia z komisami?
|
Jakieś pół roku temu sprzedawałem Citroena Saxo z 96roku - ze strony komisów zerowe zainteresowanie. Obdzwoniłem troche ponad 100 w Krakowie i z 2 w ogóle byli zainteresowani (z czego jeden odmówił, jak się dowiedział, że bez klimy). Pojechałem na giełdę na rybitwy w niedziele (około 6:30 wyjechaliśm z domu z ojcem), a około 7 rano auto miało już nowego właściciela (nie dojechaliśmy nawet do giełdy). Od strony Saskiej/Lipskiej pełno handlarzy stało.
Te 5500 to cena, która normalnie pojawia się w ogłoszeniach - od komisu/handlarza dostaniesz około 4000; na pewno nie dadzą więcej niż 4500.