MaG* napisał(a):

Dokładnie niektórzy są chyba przewrażliwieni i popadają ze skrajności w skrajność 
Łobodziński to miał być gwiazdą tej drużyny, stanowić silne wzmocnienie a nie być zapchajdziurą.
Zarabia bardzo duże pieniądze które nie przekładają się na jego grę.
Jest to najsłabszy skrzydłowy jakiego Wisła miała w ostatnich latach.
To,że zdarzają mu się przebłyski to tylko dla tego ,że gramy w cienkiej polskiej lidze.
|
tu nie chodzi o skrajności ale o obiektywizm i szacunek... Gdyby Łobo mógł liczyć na choć połowę przychylności co ma np Jirsak, Gołoś albo Małecki nie było by problemu (i pisze tu o klasie sportowej w.w.).... problem Łobo to lepsza forma Pawełka, bo to dotychczas on był waszym numer 1 ...a jak Was tak bawi zaglądanie do cudzego portfela to może zajmijcie się Mauro, ten to ma kontrakt....