For_FuN_ napisał(a):

A to Petrescu gral eliminacje? Z tego, co mi wiadomo to z automatu sie zakwalifikowali . Przeciez ten smieszny klubik(ktory najprawdopodobniej przegra wszystkie spotkania) rowniez nie poradzilby sobie w eliminacjach. Juz nie mowie o tym, ze chyba niewiele osob tutaj pamieta, jak wygladala gra Wisly za Dana i jak wygladali kopacze, ktorzy byli zajechani(poruszali sie na boisku, jak nasza reprezentacja na ostatnich wielkich imprezach).
|
Dopóki będą tacy co się litują nad naszymi biednymi, przepłaconymi pseudokopaczami, dopóty nie będzie z polska piłką lepiej. My również nakręcamy tez chory biznes.
Zajechani czy nie zajechani, ale to jak na razie filozofia Petrescu, czyli ciężka praca (kiedy my to w końcu zrozumiemy), przynosi efekty o jakich możemy tylko pomarzyć. Wygrał silną (w porównaniu z naszą kopaną) ligę rumuńską, a jeżeli masz jakieś wątpliwości co do jej poziomu, to przypominam że Rumunia ma ciągle 5 drużny (z sześciu) w fazach grupowych europejskich rozgrywek. 5 solidnych drużyn na przyzwoitym europejskim poziomie, czterem z nich Unirea pokazała plecy w zeszłym sezonie. A my komu?
Żeby jednak nie odbiegać od tematu. Wiadomo, że kluby pokroju APOEL, Debrecen, Unirea, Maccabi, Zurich w starciu z potentatami europejskimi, i w dodatku w meczach wyjazdowych, skazane są na pożarcie. Pierwszym udało się zdobyć punkt (przypomina ĄPOEL jest dryżyną cypryjską

) , pozostałe poległy. Nie znaczy to jednak, że będą dostarczycielami punktów, poczekałby, z wyrokiem, który od razu wydałeś.
A nawet jeśli, to my mamy równać do nich, a nie cieszyć się, że im się nie powiodło.