Nasz występ faktycznie na plus, szkoda jednak że Biało-czerwoni już kończą. Ich występy to były bukmacherskie pewniaki, a dzięki entuzjazmowi kibiców kursy na porażkę naszych były zadziwiająco wysokie
Cudów nie było, bo być nie mogło. Przecież jeszcze niedawno mieliśmy kadrę, która walczyła w słabszej grupie w eliminacjach - coś na kształt I Dywizji w hokeju. Dzięki Lampemu, Loganowi i oczywiście Gortatowi udało się na turnieju uniknąć kompromitacji, ba - zrobić niespodziankę i wyjść z grupy. I tak ponad stan.