|
Gdy Dan Petrescu trzy lata temu prowadził Wisłę Kraków wielu piłkarzy "Białej Gwiazdy" narzekało na ciężkie treningi. Jakub Błaszczykowski mówił nawet, że treningi Petrescu niszczyły jego zdrowie. Rumuński trener ma żal do Kuby za te słowa i uważa, że nasi piłkarze nie lubią ciężkiej pracy.
Dan Petrescu po tym jak w 2006 roku został zwolniony z Wisły Kraków objął Unireę Urziceni. Wówczas był to beniaminek ligi rumuńskiej. W tym sezonie zagra w Lidze Mistrzów. Jak Petrescu osiągnął taki sukces?
- Moja recepta na sukces jest bardzo prosta. Dla mnie liczy się tylko ciężka praca. Moi zawodnicy na szczęście nie boją się zasuwać na treningach i to przynosi efekty - mówi Rumun w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".
Podejście do treningów polskich piłkarzy jest zdaniem Petrescu głównym powodem, dla którego nasze kluby nie osiągają sukcesów. - Po tym, jak u was pracowałem, ciągle jestem fanem polskiej piłki. Obserwuję wyniki waszych drużyn i wiem, że nie są dobre. Dzieje się tak dlatego bo wasi piłkarze nie lubią ciężko pracować. Tacy trenerzy jak ja, nie są lubiani w Polsce, bo wymagają ciężkiej pracy - uważa Petrescu.
- Wy macie szkoleniowców, którzy mówią, co gracze chcą usłyszeć. Dan Petrescu tak nie postępuje, dlatego jest nie wygodny - dodaje.
Na ciężkie treningi za kadencji Petrescu narzekał m.in. Jakub Błaszczykowski. Były gwiazdor Wisły jest zdania, że metody rumuńskiego szkoleniowca niszczyły mu zdrowie.
- Tak go zniszczyłem, że teraz gra w Niemczech. Zanim przyszedłem był tylko rezerwowym. Moim zdaniem piłkarze nie powinni publicznie mówić takich rzeczy. Jest mi trochę przykro, ale nic na to nie poradzę - odpowiada na zarzuty.
|