O życiu baby na wsi:
Wczesny ranek. Kobieta zbudziła się, posprzątała w domu, wydoiła krowę, wygnała na pastwisko, zbudziła dzieci, nakarmiła, naostrzyła kosę, poszła na łąkę, nakosiła trawy, przyszła do domu, narąbała drew, przygotowała obiad, nakarmiła dzieci, poszła w pole, kosiła do zmierzchu, przyprowadziła krowę, wydoiła, przygotowała kolację, nakarmiła dzieci, wykąpała, położyła spać, sama się wykąpała, chwyciła kromkę chleba ze stołu, przekąsiła i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, położyła się spać. Nagle zrywa się z krzykiem:
- Boże!!! Mąż od rana nieruchany!
...
kacap napisał(a):

masło to po prostu jest dobre.
a po co co chwila latać do sklepu po kolejne...
ludzi stać, więc brali po 20...bez sensowne ograniczenie :| :| :|
żabojadom to na rękę, że klienci wszystko wykupowali, więc co jest grane ?
|
Pewno masło było sprzedawane po cenie poniżej granicy opłacalności i było wystawione w takiej cenie, żeby zachęcić ludzi do robienia zakupów w tym sklepie. A po samo masło nikt nie będzie przyjeżdżał i przy okazji robi resztę zakupów i w tym cały myk, że sprzedając za dużo pojedynczym klientom sklep traci.