Proud napisał(a):

|
Dolhy, albo tak jakby nagle Głowa odszedł do Cracovii, bo mu więcej kasy dała. Co byś wtedy o nim powiedział?
|
Przedstawiłeś sytuacje skrajnie absurdalną. Oczywiście, że bym był niezadowolony i stracił sympatie do Głowy, choć w meczu bezpośrednim bym mu dogryzał, gwizdał itd. To spokojnie podchodząc do tego zrozumiałbym to. Całowanie herbu jest już oklepane. Tak samo robi Marcelo i wszyscy dobrze wiemy, że Wisła jest dla niego przystankiem w drodze do wielkiej kariery.
Ja po prostu lubię takie prowokujące zachowania piłkarzy, bo są jakimś dodatkiem, powodują że sportowe starcie drużyn staje się widowiskiem. Jeszcze lepiej, jeśli to nie uderza w mój ukochany klub, tylko dzieję sie gdzieś daleko.
Proud napisał(a):

dziwię się też Twojemu zdaniu na ten temat...bo fajnie kontrastuje Twoje ostatnie zdanie (Rozumiem, że Ty swojego miejsca pracy nie opuścisz do końca życia) z Twoim podpisem
|
To, że potrafie zrozumieć decyzje o zmianie klubu, to nie znaczy, że nie pochwalam jeśli zawodnik jest wierny jednej drużynie

. Ty za to prezentujesz skrajne podejście, stąd wzięło się moje ostatnie zdanie.