Odnośnie atmosfery na trybunach. Ja jako gdańszczanin byłem troszkę rozczarowany. Po majowym meczu napawała mnie duma, że udało się nam tak godnie przyjąć braci z Krakowa, niestety wczorajsza organizacja (głównie Ultras) była bardzo bardzo słaba. Doping słaby (choć to też wina % troszkę, przed meczem już było widać sporo ludzi z Wisły i Lechii którzy troszkę sobie popili wspólnie

), a gwizdy na Diaza wręcz niesmaczne. Z drugiej strony Juniorowi trzeba oddać, że grał agresywnie, schodził przy wyniku 0-1 naprawdę wyjątkowo wolno itp itd. Nie jest to jednak żadne usprawiedliwienie dla niektórych pajaców, którzy dopuścili się poszczególnych gwizdów. No a gdy emocje po meczu już opadły, chóralne śpiewy opanowały teren przed stadionem "Wisła z Krakowa to Lechii druga połowa!"

Więc naprawdę - to jest druga połowa

.
Sam mecz mnie troszkę rozczarował, choć szczerze mówiąc spodziewałem się takiego obrotu sprawy... długa przerwa w rozgrywkach i reprezentacja zrobiły swoje. Wygrała Wisła, ma kolejne 3 pkt i niech dalej takim pędem zmierza po koronę mistrzowską. A Lechia niech gra swoje, środek tabeli murowany

.
PS. Wisła z Lechią!