Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2630
Stary 14.09.2009, 13:14
fragment z wywiadu, jaki na kilka dni przed debiutem Dana jako trenera w Lidze Mistrzów ukazał się w Rumunii. Jest tam wiele ciekawych stwierdzeń. Wybrałe to, co odnosiło się do Polski i Wisły:

- A więc nie wjeżdżasz z Rumunii? To był taki żart?
- Powiedziałem tak kiedyś w złości, i wtedy chciałem wyjechać. Kiedyś wyjechałem z Rumunii, jeszcze ze Sportulu, ale z innych powodów. Trafiłem wtedy do Polski, gdzie pod tym względem ( korupcja- od tłumacza) było jeszcze gorzej. Nawet klub, w którym pracowałem nie był od tego zjawiska wolny, gdyż jego władze słysząc , że sędziowie są obserwowani nie częstowali ich nawet szklanką wody. Kiedy wróciłem do Rumunii, któregoś dnia w gazecie ujrzałem zdjęcie sędziego, który przeciwko mnie dyktował bezsensowne karne, z założonymi na ręce kajdankami. Źle się z tym czułem – nikomu bym tego nie życzył, ale w Polsce był obłęd.
- Jak to?
- W tygodniu poprzedzającym derby z Cracovią nie wychodziłem z domu z obawy. Prawie wszędzie chodzili jacyś ludzie z nożami, były groźne zdarzenia. Ale atmosfera podczas meczów na stadionie Wisły była fantastyczna, o wiele lepsza niż w Anglii. Z takimi kibicami i drużyną Urziceni, sądzę, że w Rumunii byłbym niepokonany.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując