Małecki bardzo przeżywa wydarzenia na boisku i bardzo emocjonalnie podchodzi do sprawy - gry w Wiśle, gra z dużym zaangażowaniem, nie odpuszcza, walczy...
i za to należą mu się słowa uznania, ale...
coraz częściej przegina
mimo wszystko należy mu się kubeł zimnej wody,bo za bardzo go roznosi
Ciekawe czy po Sobolewskim jezdzilby tak jak po Irasku? Irask jest skromnym chłopakiem i takie zachowanie Małeckiego na pewno nie podbuduje go, lecz sprawi ze przed zagraniem bedzie spinał sie bo.. Malecki go opierd.....
tak nie może być, tutaj kapitan powinien ostudzić zapal Małego na boisku, a w szatni oczywiście trener.
niedługo Malecki bedzie terroryzowal slabszych psychicznie graczy, kroil komory i trampki w szatni
aż boje sie pomyslec co byloby gdyby Patryk byl na miejscu C.R.
Rozwija sie bardzo ladni, ale przydaloby sie troszke pokory.