|
ktoś tu wyżej pisał o Zieniu i Baszczu w kontekście Małego. Naprawdę brakuję mi zwłaszcza Marcina. Pamiętam, że to właśnie on słusznie nieraz opier**** Małego. Nie lubię takich młodocianych cwaniaczków. Źle się gra z takimi ludźmi w jednej drużynie. Taki element skutecznie potrafi popsuć atmosferę. Skorża musi go utemperować.
|