|
Właśnie wróciłem z rynku, spod telebimu. Atmosfera całkiem fajna, chociaż mało ludzi śpiewało cały czas - właściwie tylko ja z kumplami po lewej stronie od telebimu i druga grupka po prawej stronie - naprawdę szacunek za bezustanny doping. Nie obyło się bez przyśpiewek Wiślackich - szczególnie popularne było "Proszę cię, proszę cię.." dla debilnego wodzireja(skąd oni go wzięli, z kątowni chyba?) oraz "Mistrz, mistrz (nie nasz TS) tylko Polacy!". Ogólnie bardzo fajny klimat i szkoda tylko że tak mało ludzi śpiewało przez cały czas - ale i tak JESTEŚMY NAJLEPSI !!!
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|