aha jeszcze jedno małe spostrzeżenie - od kiedy Mały gra pierwsze skrzypce w drużynie, to w drużynie jest coraz wiecej obrazania, wymachiwania rekoma itd
Brożek rozkłada ręce, rzuca sie ze ktos mu lekko w prawo podal a mial w lewo, Malecki to samo, opierniczamy sie na wszystkie strony, nie pamiętam aby kiedyś tak było
btw
o co chodzilo po strzeleniu bramki, Rosłoń mówił, że część drużyny cieszyla sie a druga (w obronie) cos pyskowala i sie kłociła

?