1q2 napisał(a):

|
Niestety to kretyńskie wprost zachowanie Małeckiego w stosunku do Jirsaka pokazuje też....dlaczego Jirsak tak mało gra.Można być cichym ale nie można być pipą i dać się szmacić gnojowi
|
Morale druzyny nie bujduje sie przez wspolne obrzucanie sie blotem i ciete riposty z inwektywami, tylko przez zamkniecie pyska i robieniu swojego. Stad tez wniosek, ze to nie Jirsak jest pipka, tylko Malecki zapomnial, ze nie gra z opaska kapitanska w Wisle 10 lat i to nie On ma ustawiac kolegow. Do tego trzeba umiec krytykowac i mobilizowac, a nie pojechac chlopakowi od najgorszych, bo mu pilka nie wyszla. Malecki jest jak Kali; swoich bledow nie widzi, natomiast na bledy inncyh reaguje alergicznie. Nie tedy droga. Jest jeszcze jedno "ale" dla obroncow Maleckiego - jak to sie dzieje, ze co mecz pojawia sie temat Jego zachowania ? To nie przypadek, ze co spotkanie mozna mu zarzucic to, ze rzuca sie niczym poparzony. To niestety jest regule i trzeba to negowac, bo jak sie chlopak rozbestwi ( a juz podaza w tym kierunku) to niedlugo bedzie chcial rekoczynami uswiadamiac kolegow, jak sie gra w pilke. Zadaniem trenera jest takze wychowywac podopiecznych na pilkarzy, a nie na burakow ganiajacych za pilka.