Endrju napisał(a):

Hoho, wielki pan Patryk pokrzyczał sobie na najsłabszego psychicznie i najcichszego zawodnika w drużynie, faktycznie kozak z niego A może pomyślałbyś o tym, że takie opierdalanie za byle co powoduje że Jirsak, który umiejętnościowo jest niezłym graczem, ale charakterowo cichym chłopcem (mimo swych dwudziestu paru lat) , jeszcze bardziej się w sobie blokuje i powoduje to u niego jeszcze większe problemy?
|
Zgadzam się w pełni. Lubię Małeckiego za waleczność i nieustępliwość ale ostatnio już tak przegina pałę, że aż żal patrzeć. To nie to, że on rozmawia z sędziami czy mobilizuje kolegów z drużyny - on jest po prostu chamski, wulgarny i tak mu już sodówa do głowy uderza, że ciężko wytrzymać. Nic jeszcze nie osiągnął a 90 % tego co nazywamy jego dobrą grą to efekt grania z bardzo dobrą jak na nasze warunki drużyną... ciekawe czy tak samo by grał w drużynie z doła tabeli bo bardzo wątpię. Większość zawdzięcza kolegom z drużyny a wydziera się na nich jakby co najmniej byli zawodnikami Legii czy Cracovii.
Co do meczu... nie wiem czy to tylko moje wrażenie ale Wisła grała jakby nie chciała tego meczu wygrać - były momenty, że przez 10-15 minut w ogóle z połowy nie wychodziliśmy (!) np 0-10 minuta, 45-58, 75-85 - zobaczcie sobie, że widoku bramkarza Lechii w tym czasie nie uświadczycie -.- a to nie jest Lech ( bo Legia gra taki piach, że w ogóle jej pod uwage nie mozna brać w walce nawet o podium - punkty to zdobywaja bo się nazywają Legia i pół ligi zamiast grać i ich rozjechać to się kładą przed nimi jak np Polonia Bytom ) żebyśmy w takiej defensywie byli... a nie które akcje Lechii to już w ogóle w wykonaniu naszej obrony parodia jakaś np Alvarez który całkiem odpuscił zawodnika Lechii i tylko dzięki temu, że on piłki nie umiał przyjać nie straciliśmy bramki -.-
ale ogólnie bardzo cieszą te 3 punkty i... czekamy w Sosnowcu na mecz na szczycie z... Polonią Bytom xD