Największy problem jest z rozegraniem piłki.Brakuję jak cholera rozgrywającego.
Przez to w końcówce nikt nie uspokoił spotkania i Lechia przejęła inicjatywę.
Nie mam pojęcia dlaczego Jirsak nie gra. Wszedł w końcówce i widać było ,że wie o co chodzi.
Nie rozumiem pretensji Małeckiego do Tomasa mógłby sobie to darować szczególnie ,że w końcówce zaliczył kilka głupich strat .
Poza tym cieszą jak cholera 3 pkt. Teraz gramy 2 mecze u siebie i nie wyobrażam sobie ,że nie zdobędziemy kompletu punktów.Następnie czeka nas seria trudniejszych spotkań.
Najpierw Śląsk a potem Kuchenki. Mam nadzieję,że Kuchenki ogramy na wyjeździe (trudne ale wykonalne) i odegramy się za porażkę w tamtym sezonie
