Mamy aferę w F1, przy której szpiegowskie machlojki McLarena sprzed 2 lat okazują się niewinną igraszką
Otóż największa ciamajda w stawce, ex-pilot Renault Nelsinho Piquet miał się specjalnie rozbić, by wygrał Alonso. Niby brzmi niedorzecznie, ale dane telemetryczne pokazują, że coś jest na rzeczy.
Sprawa nie wszyłaby na jaw, gdyby nie to że Briatore wylał beznadziejnego Brazylijczyka. No i teraz Nelson Senior się mści, zupełnie nie rozumiejąc że ostatecznie ruinuje karierę syna.
Briatore z wrodzonym wdziękiem sugeruje natomiast, że Nelsinho jest gejem:
http://www.sport.pl/F1/1,96297,70312...inho_jest.html
Robi się ciekawie, wydarzenia jak z planu brazylijskiej telenoweli. Co znaczy, że czeka nas jeszcze wiele niespodzianek i zwrotów akcji.