Marszałek napisał(a):

|
Nie wiem czy czytaliście,ale pewnie tak w Futbol News, jaki nepotyzm panuje w PZPN-ie. Wszędzie rodzina, na każdym stanowisku. Żal.I najgorsze jest to ,że nie ma tego jak rozwalić. Znaczy się jest jak,ale małe są na to szanse.
|
W sumie nie ma się co dziwić, duża forsa za nic dla swoich. Cudzemu przecież nie dadzą.
Jest sposób. Długo trwający co prawda, ale do przeprowadzenia. Chodzi tylko o to, by tę mafię z Miodowej i okręgów odcinać do źródełek i aby te rzeki pieniążków zamieniały się w wysychające strumyki.
A to wysychanie spowodowane będzie załamaniem zainteresowania tym cyrkiem, co się polską piłką nożną nazywa.
Amatorskie kluby z niższych klas wycofują się ze struktur PZPN i tworzą nieformalne towarzystwa choćby przyjaciół starych traktorów i grilla. Co niedzielę na boiskach, będących własnością gmin czy prywatnych tworzy się zlot takich miłośników, podjeżdżają dwa traktorki z wioski i podnoszą maski

, obok grille z dobrą tuchowską kiełbaską i piwko.
A że sobie przy okazji 22 chłopa dla lepszego spalania pobiega 2 x 45 minut , jakiś wynik sobie chłopaki w notesiki zapiszą i porównają sobie z wynikami tej samej niedzieli z innych zlotów - nic gnojkom z z oficjalnego związku do tego.
W wyższych klasach jeszcze prościej. W sobotę gra dajmy na to nasza Wisełka z Ruchem, na trybunach 2 lub 3 setki osób , które za jedyne prawdziwe zadanie będą mieli rozwieszenie banerów chwalących mądrych z Miodowej, jak choćby twarzyczkę Grzesia L. z napisem, że to prawdziwy mężczyzna, trzy flaszki sam opróżni i jeszcze się na nogach trzyma, lub Antoś P. na tle kominka z innym stosownym komentarzem.
A prawdziwy festyn w niedzielę, zgłoszony jako zlot miłośników starych motocykli oraz konkurs mokrego podkoszulka między dziewczynami z Krakowa i Chorzowa.
Przy okazji amatorsko, (bo na forsę już wczoraj zarobili), dwudziestu chłopa z tych dwóch miast spali tłuszcz na oczach reszty. A wynik w prywatne notesiki i na nieoficjalne fora.
Stadion jest miejski, przed nikim nie muszą się z wynajmu tłumaczyć.
Rok , dwa takich jaj i z forsą w PZPN zacznie ie się problem , pomijam medialne show , które się zacznie.
Czy taka akcja ma jakiekolwiek szanse i czy wypali - nie wiem. Ale zacząć trzeba.
Osobna sprawa - co dalej? Po obejrzeniu wczoraj i dzś meczów Argentyna - Paragwaj czy Brazylia-Chile widać, jak nasze chłopaki może i czasami by chcieli ale tak naprawdę to nic nie umieją.
Co zrobić, by zawsze im się chciało i by coś umieli?