Wyświetl pojedynczy post
rav
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22
Stary 12.09.2009, 08:58
Pablo84 napisał(a):Wyświetl post
Zdecydowanie wolę nowoczesną i efektowną halę widowiskowo sportową w Czyżynach na 15 tyś niż betonowy biały kloc zaproponowany który miałby powstać przy naszym stadionie.

Argumenty typu "pewnie się niezapełni", będą grali przy prawie pustej hali , śmiesza mnie niemiłosiernie.
Pobudujmy najlepiej stadionu na 15 tyś, hale na 4-5, przynajmniej zawsze będzie komplet

Spokojnie.Na halę napewno znajdzie się operator, który odpowiednio zadba o rozłożenie miejsc.Możemy mieć obiekt wyróżniający się w Europie, z ogromnymi ekranami diodowymi, który może być swojego rodzaju ikoną sportowego Krakowa.Nie możemy tego zaprzepaścić.

Zostańmy na zawszę skansenem "Krakówkiem".Tkwijmy w miejscu, a do reszty pozostaniemy za Poznaniem Wrocławiem, Katowicami czy Gdańskiem.

****a ludzie, nie bądzcie takimi egoistami!
Mnie też śmieszyłbyś niemiłosiernie, gdybyś (zakładam):
- był 20-letnim kawalerem bez planów zakładania rodziny w najbliższym czasie
- posiadał wolne 400 tys. zł
- i miał do wyboru:
** kupienie za gotówkę 2-pokojowego mieszkania w centrum miasta za 400 tys. zł
** kupienie 3-kondygnacyjnego wypasionego domku pod miastem za 1,5 mln zł, biorąc na niego 1,2 mln zł kredytu

wybrał to drugie rozwiązanie.

Domkiem mógłbyś się pochwalić, zaszpanować, zorganizować parę imprez, ale do pracy/szkoły miałbyś daleko a na co dzień korzystał maksymalnie z trzech na dziesięć pomieszczeń plus płacił spore rachunki za media.

Jasne, hala na 15 tys. byłaby super. Ale:
- miasto jest bardzo zadłużone
- brak w Krakowie drużyny sportowej, która byłaby gospodarzem takiego obiektu
- nie było chętnych na wybudowanie i bycie operatorem (to argument do "Spokojnie.Na halę napewno znajdzie się operator, który odpowiednio zadba o rozłożenie miejsc")
- według wyliczeń trzebaby co roku organizować 80 imprez (sportowych, muzycznych) przyciągających komplet 15 tys. widzów, by inwestycja miała sens ekonomiczny
- w najbliższym czasie małe są szanse, na organizację przez Polskę dużej imprezy halowej z udziałem Krakowa, co dodatkowo napędziłoby inwestycję; no chyba że piłka ręczna...

Budowa takiej hali na dzień dzisiejszy to działanie na zasadzie "zastaw się a postaw się", byle tylko nie być "krakówkiem".