Bronowianin napisał(a):

|
Tylko weź pod uwagę to że jak zaczynano budować trybunę E to żaden normalnie i zdrowo myślący człowiek nie przewidywał że na Reymonta kiedykolwiek powstanie coś więcej. Była może garstka optymistów, którzy wierzyli że powstanie może w nie tak odległej przyszłości nowa trybuna północna - ale poza tym nikt nie przypuszczał że zbuduje się coś więcej.
|
Zaraz, zaraz... Bzdury piszesz. Od początku plan przebudowy zakładał stworzenie nowego stadionu. W najtańszym z wariantów powstać miały trzy nowe trybuny, bez narożników, miano także wyremontować trybunę główną - nadbudować ją dachem, odświeżyć budynek. Takie było założenie i takie były plany, które już wówczas uważano za realne, zapisywano odpowiednie kwoty w budżecie miasta. Gdyby tak nie było, to jako pierwsza wyremontowana by została trybuna główna, ewentualnie zostałoby postawione nowe C, bo jaki sens miałoby postawienie dwóch nowoczesnych trybun za bramkami przy pozostawieniu starych, niezadaszonych trybun dłuższych.
Nie jest też prawdą, że wybudowano tak szerokie, 100-metrowe trybuny za bramkami, bo nie zakładano budowy narożników. A to dlatego, że już przy pierwszym wariancie przebudowy stadionu mówiono, iż zostanie on tak zbudowany, żeby można było w przyszłości dobudować narożniki. Poza tym na wszystkich starych wizualizacjach trybuny dłuższe zaczynały się tam, gdzie kończyły się trybuny za bramkami - zatem ich umiejscowienie było uzależnione od szerokości trybun za bramkami.
I tu niestety wyszło totalne dyletanctwo projektanta, który nie zdołał dowiedzieć się, że standardowymi wymiarami boiska piłkarskiego są 105x68. Dziecko w szkole podstawowej wyliczyłoby, że przy 100-metrowej trybunie za bramką, po odjęciu 68 metrów i podzieleniu tego przez dwa wychodzi 16. 16 metrów odległości dłuższych trybun od boiska!!! Ale niestety pan Obtułowicz nie raczył zwrócić na to uwagi, mimo że był wożony po nowoczesnych stadionach jak Arena Auf Schalke. Widocznie bardziej podobała mu się odległość od boiska na Olimpico w Rzymie, który posiada bieżnię.
Więc nie dajcie sobie wmówić, że trybuna za bramkami była tak szeroka, bo "pierwotne plany były inne". Po prostu pierwotne plany od początku posiadały poważne wady, z których część nie udało się wyeliminować do końca projektowania stadionu.