|
Witam,
Rozwiązanie z tymczasowym zatrudnieniem na dwa mecze "doktora" Stefana Majewskiego jest wielkim błędem. To juz lepiej by było zostawić na te dwa mecze jako p.o. selekcjonera reprezentacji Polski Rafała Ulatowskiego. Niech chłopak dokończy te eliminacje. Potem zatrudnić nowego trenera mającego czystą kartę. Widać ,że leśne dziady z mędrcem Lato na czele już wykluczyły poszukiwania selekcjonera za granicą. Jak to powiedział Zbygnew Koźmiński "po Beenhakkerze z 500 lat nie zatrudnimy trenera z zagranicy". Po zawężeniu pola do rodzimych trenerów to najlepszym kadydatem byłby albo Kasperczak albo Lenczyk. Kasperczak mógłby swobodnie gadać z Obraniakiem. Tego typu zrozumienie na pewno Ludovicowi by pomogło. Smuda czy inne wynalazki zdecydowanie nie. Ale znając życie to jak to na Miodowej bywa Grzechu między jedną libacją a drugą już namaścił na selekcjonera doktora Majewskiego.
Przy okazji nasunęła mi się tak myśl. Jeżeli byśmy jakimś fuksem awansowali na te mistrzostwa świata w RPA to byłaby chyba trzecia pod rząd impreza na której komentatorzy z wielu państw zadawali by sobie pytanie jak swego czasu Alan Shearer "Na Boga jak reprezentacja grająca tak prymitywny football mogła awansować na jakiekolwiek mistrzostwa?"
|