Nie wiem w jakim temacie ten artykuł pasuje, ale jego tytuł wpisuje się we wczorajszy mecz.
http://wiadomosci.onet.pl/2040782,11,item.html
Trudno ocenić ile w tym wszystkim chęci naprawy naszej piłki i czy przypadkiem nie jest to początek plitycznej walki o przejęcie biznesu piłkarskiego. Niemniej jednak plany są ambitne a moją uwagę zwróciła chęć ułatwień podatkowych. No i to wrażenie potraktowania piłki, jako czegoś w państwie strategicznego wręcz
Ps. ciekawe czy wniosek w Sejmie przepadnie w ramach walki politycznej o piłkarski biznes, czy też rozpocznie się wskazana debata nad naszą piłką

W końcu nie po to inwestuje się tak ogromne obywatelskie pieniądze w nowe stadiony, aby oglądać na nich polską tragikomedie zamiast piłki europejskiej.