|
W takim razie wydaje mi się że skoro kasę z unii dostała hala Wisły i przyjęto wniosek to nikt tej kasy nie może ruszyć, bo kasa ma takie przeznaczenie jakie ma. Chyba, że kasa na Wisłę jest "odłożona" ale nie zagospodarowana jeszcze. Wtedy mogą sobie spokojnie zmienić cel przeznaczenia.
Tak naprawdę to chyba nie ma się nad czym rozwodzić. Hala w Czyżynach powstanie jeżeli nowy pomysł na sfinansowanie inwestycji zostanie przyjęty czy nie. Miasto nie ma kasy i nie może się bardziej zadłużać, więc musi kombinować. A to czy "grosze" na Wisłę, jak słusznie zauważyłeś, zostaną zabrane czy nie to chyba najmniejszy problem. Zgodzę się, że zabieranie kasy (8 mln) na wiślacką halę w kontekście całej wartości inwestycji szacowanej na 400 mln jest śmieszne.
|