|
To by było zajebiste. Dostać odszkodowanie za zerwanie kontraktu, jak sie spartoliło robotę i tak czy inaczej kontrakt wygaśnie za miesiąc.
Przecież Leonek może dostać jeszcze dolę za wrzesień i październik, byle by trzymał się od naszych kopaczy z daleka. Jeśli o mnie chodzi, może sobie urządzić całodobowe konferencje z Martą Alf i Jankiem de Zeuwem w Marioccie. Przez następne 2 miesiące.
Jednak przerażające, że na czele PZPN stoi człowiek tak ograniczony umysłowo. nie wróży to najlepiej na przyszłość. Wyobraźmy sobie, że podpisuje kontrakt ze Stefanem. I poniosła go fantazja - kontrakt na 10 lat, a odszkodowanie za jego zerwanie 20 mln dolarów. U każdego prezesa byłoby to niemożliwe. Ale nie u Grzesia Laty.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|