|
Czyli uważasz, że hala na 15 tysięcy jest w stanie wypełnić się chociaż w 50% na meczach ligowych bądź pucharowych? Podziwiam Twój optymizm, bo jak dotychczas na meczach koszykarek ciężko jest zgromadzić tysiąc osób (poza meczami z Lotosem, których w sezonie jest tylko kilka a ostatnio był tylko jeden). Kilka razy byłem na Arenie w Poznaniu na meczach ligowych. Hala na 5 tysięcy wypełniona w góra 10%. Wyglądało to mówiąc delikatnie niezbyt ciekawie...
A koszykarki w pucharach będą musiały grać w nowej hali, bo obecna wciąż jest dopuszczana warunkowo i w pewnej chwili może nie uzyskać akceptacji władz FIBA. Poza tym nie wiem jak sobie wyobrażasz trenowanie w jednej hali a granie w drugiej. Gdzie tu atut własnego parkietu?
I co w takim razie będzie odbywało się w tej 15 tysięcznej hali? Imprezy mistrzowskie nie będą nam przyznawane co roku, więc nie wiem jakie inne imprezy sportowe mogą mieć tam dobrą frekwencję.
Oczywiście nie jestem przeciwnikiem powstania dużej hali miejskiej (choć 15 tysięcy to chyba trochę zbyt dużo), ale z pewnością nie kosztem nowej hali Wisły.
|