Wyświetl pojedynczy post
konrad
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2832
Stary 09.09.2009, 22:06
Porażka porażką, trener trenerem, wszystko do kitu.
Tylko dlaczego tak mało ludzi w porażce dostrzega słabość polskich piłkarzy? Tworzymy ołtarze po zwycięstwach z Portugalią, czy Czechami (którzy w tym trakcie przechodzili większy kryzys niż nasza reprezentacja), a przegrane, z mało uznanymi zespołami (choć np. dzisiaj - z lepszymi) uznajemy za każdym razem jak katastrofę? Wina nie leży wcale po środku. Leży po stronie tych, którzy przez dziesiątki lat kierowali rozwojem naszej piłki. Czarno na białym widać skutki korupcji i przez to braku 100% rywalizacji wśród piłkarzy. I choćby najlepszy trener świata miał bzika na punkcie Polski i zasiadłby na jej ławce, spełniając swoje marzenie, będzie to samo - gin bez toniku.
Zginie pamięć po komunie, będzie piłka w Polsce.
Tylko Wisła.
Warszawa da się lubić, Warszawa da się lubić, tu trzy punkty można zdobyć, tutaj Legię można ubić.
Odpowiedz cytując