|
Dno ,dna... ale to jest dno które jeszcze można swobodnie i intensywnie pogłębiać. I pomyśleć ,że już gdzieś blisko ,za rogiem czai się doktor Stefan Majewski z magicznym laptopem.
Co Leon powie to chyba wiadomo (come on wyjdźcie z drewnianych chatek). Co sobie pomyśli też wiadomo (a co ja się będę martwił , do dymisji się nie podam , niech mnie wyrzucą to odszkodowanie zapłacą, ****a muszę się spieszyć bo za chwilę lęcę na kawę do Rotterdamu).
PS. Ooo!!!! Grzegorz Lato postanowił zapłacić Leonowi odszkodowanie. Ciekawe jutro pewnie Lato obwieści ,że po pijaku się nie liczy... Leon nadal trenuje bo kasy szkoda.
Ostatnio edytowane przez Bronex : 09.09.2009 o godz. 22:07.
|