|
ale Hiszpanie o i tak farciarze, jakie piłki fuksem bronili to miazga. Czwarty set, ze stanu 14:9 dla nas na 21:16 dla Hiszpani. Panowie, to nie na moje nerwy. Tie-break tez zmiazdzył, przy 13:14, pilka w górze dla Hiszpani, mysle "juz koniec" a tu czapa, no pieknie. Dla mnie to mecz jak finał
|