Z promocją koszykówki jest o tyle ciężko,że promocja zazwyczaj odbywa się poprzez "osoby słupy" co teraz rozumiemy jako gwiazdy. Tylko pytanie, jak zareklamować sport komuś, kto nie ogląda NBA,bo jest kodowana i puszczana w godzinach tragicznych, natomiast dostepność lig zagranicznych też jest znikoma, i tak naprawdę dostępna tylko dla fanów tego sportu,którym specjalnie nie trzeba go reklamować. Co z tego,że na plakacie napisze się gwiazda ligi ACB i Unicaja Malaga. Mało kto to zrozumie z tych,do kogo jest to adresowane. Nie dziwie się,że jakiejś specjalnej promocji Eurobasketu nie ma, bo nie ma zaplecza. W sumie FIBA sama sobie strzela w stopę,bo jakby organizowała eliminacje jak w piłce nożnej, gdzie reprezentacje grałyby systemem, mecz rewanż. Tworzyło by to jakąś otoczkę, z czasem coś by się ruszyło. A tak koszykówka staje się coraz bardziej hermetyczna, na zasadzie,kto ma wiedzieć ten wie

.
Widać wszystkim to odpowiada,bo jak sięgam pamięciom to zawsze mecze grupowe w ME koszykarzy odbywały się przy pustych trybunach.