Oldpara napisał(a):

Dokładnie. Jak umiejętności są porwónywalne, to na defensuwnie ustawionego przeciwnika większość trenerów ustawia się 4-5-1, zeby wygrać środek pola i kreować z tamtąd akcje, bo napastnicy są silnie obstawieni. Tak gra Benitez, Beenhaker, tak gra Urban, tak gra Skorża (Brożek jako wysunięty, a Małecki/Boguski/Jirsak jest cofnięty do pomocy i gra "łącznika"). Wiem, że dla Was, taktyków forumowych i zapalonych czytaczy prasy to nie są żadne autorytety, ale oni starają sie czerpać z najlepszych wzroców.
Tylko jak nawet dobrzy piłkarze grają beznadziejnie (np. Błaszczykowski) to nikt cudów nie dokona. To nie wina Benhakera, ze wszyscy Polacy byli wolniejsi od Irlandczyków. Dobrze przynajmniej, że kondycyjnie wytrzymali i wdusili tą jedną bramkę.
|
Tylko, że Benitez ma Torresa na szpicy, to gracz trochę lepszy i innego typu niż Brożek czy Lewy. Co do przywołanej reszty - grają tak bo muszą-mają 1 napastnika , a wyniki mają jeśli już to w Pl (Skorża) albo nigdzie (Urban).
Moim zdaniem Beenhaker zje.ał tym ustawieniem drugi mecz z przecietnym przeciwnikiem (pierwszy był ze Słowenią). Fuksiarski gol (Wasyl-Obraniak) w sparingu z Grecją stworzył złudzenie, że tak możemy grać, a wystarczy obejrzeć kilka meczów w canalplus i zobaczyć jak męczą się Brożek i Lewy w 4-5-1 i o ile lepiej grają w 4-4-2 z Małeckim i Reniferem.