Wyświetl pojedynczy post
felipe
Senior Member
 
Od: 07.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2558
Stary 06.09.2009, 22:43
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Mnie u Benhałera w****ia jedna rzecz, która niestety rzutuje na inne.
Jego lenistwo.Jemu po prostu nie chce się jeździć, oglądać zawodników co jest o tyle bulwersujące że praca selekcjonera vs praca w klubie to jak bycie weekendową hostessą gdzieś w markecie a codzienne tyranie na budowie.--- a jemu i tak się nie chce...Z tego wychodzą potem różne kwiatki, jak choćby kosmiczne wprost powołania a co za tym idzie niezdrowe ciśnienie w zespole.
Nie zgodzę się z Tobą , to chyba nie o lenistwo chodzi...

Żyjemy w XXI wieku, nei muszę jechać do Wronek by wiedzieć, że na obecną chwilę najlepszym pomocnikim ligi jest Peszko i go powołać. Taki Hiddink swego czasu prowadził jednocześnie PSV i Rosję i jakos dawał radę z powołaniami bez przesiadywania co tydzień na trybunach w Moskwie czy innym Władywostoku na Ałani... Są media, są asystenci, jest internet itp, wiadomo kto strzela, kto grzeje ławę itd i to wystarczy.

Ale jakakolwiek wiedza nie znaczy nic, gdy selekcjoner ponad troskę o poziom drużyny przedkłada swe prywatne antypatie (nieobecnosć takich graczy jak Wichniarek, Kuszczak, niegdyś Jeleń), sympatie (Roger, Dudka, Krzynówek , Saganowski - co by nie robili są w kadrze) czy interesy (promowanie Smolarka). I w tym punkcie nie podoba mi się Leo szczególnie.

Nikt tu nie mówi, by trener dokonywał co chwilę rewolucji kadrowej, tworząc ją tylko na podstawie aktualnej formy piłkarzy. Nie! Jakiś trzon musi być... ale dlaczego zmiennikiem wczoraj nie mógł być PEszko? Az sie prosiło by w 50 minucie zdjąć beznadziejnego Błaszczykowskiego... Trzon trzonem, pojedyncze zmiany nie zburzą przecież systemu...

Ileż wczoraj dałoby wejście Peszki i Kosowskiego na skrzydła ? Obaj szybcy, w rytmie meczowym, w dobrych klubach, wczoraj przed telewizorami... eh
Odpowiedz cytując