|
Jakie zero obiektywności? Przytoczyłem statystyki: 7 meczy, 11 punktów. Odejmując spotkania z San Marino daje to 5 meczy i 5 punktów. Średnia 1 punkt na mecz, z rywalami jak Irlandia Północna, Słowacja, Słowenia i Czechy.
Strach by pomyśleć, bo by było w grupie z Hiszpanią i np. Holandią. Albo na mundialu, w grupie z Portugalią, Brazylią i WKS. Przecież my byśmy w takich grupach odgrywali rolę Liechtensteinu, no może Mołdawii.
Radzę poszukać w statystykach i sprawdzić, kiedy ostatnio było tak źle. Moim zdaniem nigdy.
Jasne, może zdarzyć się cud i 3 sensacyjne zwycięstwa, ukoronowane awansem. Ale szanse są na to takie, jak to że z RPA wrócimy z pucharem.
Bronienie Leo, że piłkarzy ma słabych to też nietrafiony argument. A Engel miał dobrych kopaczy? A może Janas? Leo ma dobrych piłkarzy, ale nie umie ich wykorzystać. Obraniak, Błaszczykowski, Lewandowski Mariusz, Paweł Golański, Michał Żewłakow oraz Seweryn Gancarczyk to są gracze klasy średniej europejskiej. Oni mogliby ciągnąć grę tej reprezentacji. Do tego dochodzą mający przebłyski Lewandowski Robert, Brożek, Peszko, Murawski czy nawet Smolarek.
Spokojnie wystarcza to na sklecenie drużyny, która w naszej grupie walczyłaby o zwycięstwo. Ale do tego trzeba ruszyć szanowne 4 litery z Roterdamu, jeździć na mecze i oglądać kadrowiczów. A na zgrupowaniach ćwiczyć z nimi stałe fragmenty (tym się teraz wygrywa mecze), a nie chodzić na spacery.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|