martin_6 napisał(a):

Kurczę, sami wielcy taktycy na tym forum. Skąd się u was wzięło przekonanie, że ustawienie z dwoma napastnikami jest bardziej ofensywne, niż z jednym. My mieliśmy przecież właśnie problem w środku pola z kreowaniem sytuacji, z dwoma środkowymi pomocnikami i w takiej formie naszych kopaczy Irlandczycy by nas zmasakrowali już przed przerwą. Nasza przewaga w końcówce wynikała z tego, że udało nam się wcisnąć bramkę po dosyć szczęśliwej akcji i nasi piłkarze rzucili się do przodu, a Irlandczycy się przestraszyli i cofnęli.
Nie bronię Beenhakkera, ale trochę rozsądku. Szkoda że się nie drzecie, że nie wystawił 5 napastników od razu, to gralibyśmy bardziej ofensywnie
|
wystarczyłoby ustawienie Brożek - R. Lewandowski. Skąd pewność, że przyniosłoby skutek? Ano z obserwacji ostatnich minut meczu. Widać było w nim Brożka jakiego on sam lubi grać - cofnąć się po piłkę czasem, rozegrać z klepki z wchodzącym środkowym pomocnikiem lub z Lewandowskim. Wcześniej sam jeden napastnik (nie mówię już tylko o Brożku) by nic nie zdziałał. Jedyną praktycznie sytuację Brożek miał gdy z klepki rozegrał piłkę z Rogerem. W drugiej połowie, gdy dostał piłkę na wolne pole od bodajże Kuby. Grając dwoma napastnikami Polska grała lepiej. Bo jednym z tym napastników był Brożek (znów nie chce go gloryfikować, mam na myśli typ napastnika, kiedyś Żurawski się cofał i gdy był w dobrej formie to laliśmy w grupie wszystkich oprócz Anglii), który po piłkę się cofnie, gdy jest taka potrzeba. A wcześniej M. Lewandowski z Murawskim nie tworzyli zagrożenia pod bramką rywali.
Brakowało zagrożenia ze skrzydła. Brakło Peszki, który by wszedł za mającego słabszy dzień Błaszczykowskiego. Nie wiem, czemu powołanie dostał Wilk a Peszko nie.
Brakowało agresywności w środku pola. Mecz o wszystko i kartka tylko Golańskiego? Podkreślam - agresywności, nie brutalności. Zabrakło Sobolewskiego, który by to czyścił. Do pary Iwańskiego bym mu dał, zamiast duetu M. Lewandowski i Murawski. Murawskiemu brakło chyba rytmu meczowego. Lewandowskiemu ława w Szachtarze nie służy. Zagrał ostatnio, strzelił gola to się wczoraj podniecił i strzelał z dystansu, ale bardzo niecelnie. Iwański by posłał parę dobrych piłek. Nie takich jak Lewandowski do Boruca, gdy serce mi stanęło. W ciągu minuty Lewandowski miał 3 niecelnie podania, z czego trzecie było właśnie do Boruca. Trzeba było go zmienić w 30 minucie. Tylko tu pytanie - na kogo? Trałkę? Wolne żarty...
No właśnie, wolne żarty... Myśl przewodnia obecnej reprezentacji?
Wydaje mi się, że Smuda by wczoraj opykał Irlandię...