|
Ok, przemyślałem sprawę powołań. Pomyślałem nad błędami Beenhakker'a i doszedłem do jakże banalnego wniosku, że powołania powinni dostawać tylko ci którzy spełniają następujące warunki:
1) Grają w klubach jako podstawowi zawodnicy, lub jako rezerwiści, ale grają więcej niż dobrze(vide Grzelak w Rumunii).
2) Chce im się grać w reprezentacji, nie widać po nich "wypalenia".
3) Podchodzą do sprawy profesjonalnie(afera lwowska).
4) Brak miejsc w składzie za dawne "zasługi".
5) Brak miejsca "na wyrost"(aby uniknąć późniejszego zblazowania nowych "gwiazdeczek").
Nawet nie będę pisał o casusach Obraniaka i Roger'a. Pomijam je, żeby nie komplikować sprawy. Pięć prostych, wręcz oczywistych rzeczy, z których Beenhakker złamał wszystkie. To jest wina chujowej gry i żeby zakończyć ten kompromitujący styl, trzeba się stosować do tych punktów.
Ostatnio edytowane przez leyzer87 : 06.09.2009 o godz. 15:00.
Wszelkie błędy ortograficzne, gramatyczne, fleksyjne i inne są zamierzonymi działaniami autora tego posta i są objęte prawami autorskimi. Kopiowanie, powtarzanie i dyskutowanie o nich surowo zabronione.
|