0 22 napisał(a):

Ale Ty pieszesz o profesjonalizmie Gazety, ktora o czyms pisac musi, czy o klubie, ktorego zaden pracownik w tym tekscie nie pisnal ani slowa?
|
Ja mam nadzieję, że to tylko głupi pomysł, który przecieknął do mediów ale nie doczeka się realizacji.
Natomiast od Gazety można oczekiwać komentarza, w którym napisaliby mniej więcej to samo, co ja. Bo jedną z przyczyn zapaści polskiej piłki ligowej jest to, że pozycja trenera w klubie jest mniej pewna niż sprzątaczki i portiera.
Jak więc takiego szkoleniowca mają szanować piłkarze? Taki Stawowy podpisuje 10-letni kontrakt, a po miesiącu Filipiak wyrzuca go na zbity pysk. Petrescu w Wiśle dostał ambitne cele, które miał zrealizować niemal w takim samym czasie, w jakim Bolt biegnie setkę. I to najlepiej za darmo.
Ja nie mówię, że nasi trenerzy są super - ale gorsi od piłkarzy chyba nie są. Chyba, bo w zasadzie nie sposób oceniać ich pracy - większość wylatuje po tak krótkim czasie, że nic się nie da powiedzieć. Owszem, są wyjątki pokroju Lesiaka - tu trzeba było reagować natychmiast, bo facet zupełnie się pogubił i do trenerki się zwyczajnie nie nadaje.
Paradoksalnie obecnie niedoścignionym wzorem profesjonalizmu jest Mariusz Walter. Trener Urban już dwukrotnie zawalił sezon, ale nadal zachowuje stanowisko. I faktycznie jest pewien postęp - mecze z Broendby nie wyglądały tragicznie. W porównaniu do dwumeczu (?) z Vetrą to spora poprawa. Jeśli Walter poczeka z ostateczną oceną Janka do przyszłorocznych europejskich pucharów, uznam że wprowadził nową jakość do naszej ligi.
A już największe jaja, że tą samą drogą zdaje się iść Cupiał. Skorża również dostał jeszcze jeden rok na wykazanie się i jest prawdopodobne, że wypełni swój 3-letni kontrakt. Tego w historii Tele-foniki w Wiśle jeszcze nie było.