saklak1906 napisał(a):

I tu sie z Toba nie zgodze, tak samo mozna powiedziec ze Manchester, Chelsea, Arsenal robia blad dajac takie uprawnienia swoim trenera bo dysponujac tak wielkimi srodkami moga nasciagac za wielkie pieniadze zlych zawodnikow z wysokimi kontraktami.
.
|
Rozmawiajmy rzeczowo. Przecież doskonale wiemy,że w Anglii za transfery odpowiada sztab ludzi, a trener tylko opiniuje kogo by chciał. Zresztą nie tylko w Anglii, odsyłam do wywiadu z Rumennige,który mówi jaka jest strategia sprowadzania zawodników przez Bayern. Skrótem myślowym jest zdanie" trener sprowadził". U nas ten skrót widać będzie wcielany w życie. Jakoś rewelacji się nie spodziewam, bynajmniej nie z przekory, tudzież z braku wiary w umiejętności negocjacyjno trenerskie Skorży. Bo te dwie funkcje będzie musiał połączyć. Nie, poprostu to się nie może i nie ma prawa w naszych warunkach udać. Dyrektor sportowy w Anglii i innych krajach nie powstał po to.aby komuś z rodziny dać pracę. Nie. Osoba dyrektora sportowego ma ułatwić, i ułatwia pracę trenerowi. Na zachodzie i wschodzie, nie w Polsce. Widać u nas trener zdaje się mówić, transfery,zwycięstwa,negocjacje,podpisy to JA. Żeby sobie czasami też przypomniał ,że Levadia to tez on,a nie Bednarz,mimo,że poświęcił go na ołtarzu porażki.