Ja logikę widzę
Ogrywać trzeba:
- Janika i Burligę - bo trenują i jeżdżą wszędzie z pierwszą drużyną, tworzą jej kadrę. Czekaj niech gra sobie w ME póki co, jak będzie się wyróżniał do może za rok dołaczy do pierwszej drużyny...
- Jopa/Jirsaka/Cantoro - bo to kluczowi zmiennicy, muszą byc w rytmie i zgrani choć z częścią chłopaków z podstawowego składu.
generalnie chodzi mi o ogrywanie pierwszej drużyny (szerokiej kadry, a do niej wlicza się również Burliga i Janik). Młodzi z ME mają tylko uzupełnić braki po kadrowiczach. Z silnym sparingpartnerem wolę by zagrał Jop (bo on ew. zastąpi Głowę w meczu z Lechią) niż jakiś junior z ME. By potem nie było takich kwiatków jak w 80 minucie z Jagą ostatnio.