saklak1906 napisał(a):

Ludzie o czym wy piszecie? Maciek bedzie mial wplyw na to kto przychodzi do klubu a nie bedzie gonil z umowami po klubach od tego beda inni.
Umowy moze negocjowac chocby prezes bo za cos pieniadze bierze a nie tylko ladne usmiechanie sie do kamer na konferencjach.
|
Czyli umowy z piłkarzami ma Twoim zdaniem negocjować prezes. Pomijając fakt że wbrew temu co piszesz prezes ma chyba całkiem sporo do roboty (np: ustalanie i kontrola realizacji budżetu, relacje ze sponsorami, kierowanie bieżącą administracją klubu, sprawy związane z rozbudową stadionu, sprawy kontaktów z innymi klubami itp, itd) to zastanawiam się jakie pojęcie ma Wilczek na temat kontraktów pracowniczych w ogóle a piłkarskich w szczgólności. Być może nie masz świadomości tego że aby dobrze wykonywać tę robote trzeba mieć jakąś wiedzę o tym jak sformulować (i czy w ogóle formułować) odpowiednie klauzule dotyczące chociażby: sposobu i warunków zapłaty, kwoty odstępnego, czasu trwania kontraktu, warunków jego rozwiązania, warunków wypłaty wynagrodzenia zawodnikowi, sposób strukturyzacji podatków itp, itd. Sama w sobie wiedza na ten temat jest dość unikatowa (jest mało prawników znających się na tych sprawach) a dodatkowo taka osoba powinna mieć wiedzę na temat tego "co w trawie piszczy" (tzn np: jakie są obecnie na rynku stawki za daną grupę piłkarzy, jakie rozwiązania kontraktowe dotyczące np: sposobu obliczania wypłat są stosowane u konkurencji, jakie są najaktualniejsze rozwiązania podatkowe itp, itd) co wymaga stałego monitorowania rynku (konkurencji) i to nie tylko w Polsce ale i za granicą.
Wybacz kolego ale moim zdaniem trzeba być bardzo infantylnym aby sądzić że te obowiązki będzi mógł dobrze wpełniać prezes w przerwie pomiędzy zatrudnieniem nowej sprzątaczki a powiedzmy spotkaniem z prezesami innych klubów na temat nowej umowy telewizyjnej.