|
Jak był Bednarz było źle, jak odszedł też jest Wam źle... Moim zdaniem jego okres pracy w Wiśle można ocenić wyłącznie przeciętnie, bez żadnych rewelacji... Bo jeśi sprowadzenie Diaza i Marcelo to majstersztyki to już Jirsak, sprowadzanie bramkarzy, przedłużające się rozmowy kontraktowe czy zbyt późne sprowadzenie zastępców to zdecydowane minusy. Kwestia bramkarzy to kpina bo owszem sprowadził 20 i to trenerowi bramkarzy się nie podobali ale może po prostu byli faktycznie za słabi? Nigdy jakoś nie miałem zaufania do tego człowieka ale jedno muszę mu oddać- starał się zrobić coś dobrego dla Naszej Wisełki... Na pewno był o niebo lepszy niż szanowny pan Mielcarski. A co do nowego stulu zarządzania i transferów... Widać że Pan Cupiał ma olbrzymie zaufanie do Maćka Skorży który moim zdaniem jest najlepszym polskim trenerem i który chce i wie jak wyprowadzić Wisełkę na prostą... Nie przypominam sobie drugiego takiego trenera, który potrafiłby przyznać się do błędów w przygotowaniach (co zrobił Maciek po meczu z Leviadą). Do tego jako nieliczny próbuje i udaje mu się żeby Wisła grała techniczną, szybką i wymienną piłkę. A nie jak to wygląda u większości że wrzutka na pałę i może coś się z tego urodzi. U Nas widać powtarzalność akcji, rozegrań i schematów. Pozatym pamiętam jak na fecie w tym roku już na rynku gdy zawodnicy byli na sukiennicach Bednarz śpiewał hymn Wisły... A każdy wie że jest z niego legionista z krwi i kości... Więc ja za nim płakać nie będę i dobrze się stało że już go nie ma... Wisła da sobie radę bez tego człowieka.
|