|
Zdymisjonowanie Bednarza to nie jest żadna rewolucja. O jego zwolnieniu już pisano od dawna. Skoro Skorża miał mieć więcej władzy, również być odpowiedzialny za transfery - to nie było w tej układance miejsca dla Jacka Bednarza.
Z resztą między byłym dyrektorem sportowym i trenerem nie było chemii. Różnili się zdaniem w kwestii kilku zasadniczych transferów, wystarczy wspomnieć przedłużenie kontraktu z Kosowskim czy powrót Frankowskiego. Spekuluje się, że Rada Nadzorcza miała w tym wypadku rolę decydującą, ale Bednarz nie krył swojej niechęci do obu piłkarzy.
Wersji oszczędnościowej bym się nie doszukiwał, bo przecież zatrudniono teraz Csaplara i Klejdinsta jako skautów - razem mogą zarabiać więcej niż Bednarz.
Pozostaje tylko liczyć na to, że Skorża sprawdzi się w roli menedżera, a Jackowi Bednarzowi podziękować za pracę. Moim zdaniem okres jego pobytu w Wiśle należy ocenić pozytywnie, bo mimo kilku wpadek (ta główna to Jirsak) pozyskał jednak kilku świetnych piłkarzy za małe pieniądze - Marcelo, Juniora Diaza czy Kirma.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|