|
Dla mnie premier zachował się z wielka klasą. Nie obrażając gościa i nie prowadząc do niepotrzebnej konfrontacji, określił swoje stanowisko. Nie było to miejsce i czas by prowadzić historyczne spory.
Ładnie podsumował to prof. de Lazari
"Liczenie na to, że Rosjanie z dnia na dzień zaakceptują naszą interpretację historii jest nieracjonalne"
Poza tym, bardzo podobała mi się odpowiedź na pytanie o gazociąg północny. Tusk gdyby wprost powiedział, że traktujemy to jako zagrożenie dla Polski, wyszedłby na rusofoba i pokazał, że nie jest poważnym partnerem do rozmów. Ładnie się wymigał względami ekologicznymi- tu możemy łatwo znaleźć sprzymierzeńca- Szwecję. Brawo!
|