Jakie to zycie jest pop****lone.
Mial chlopak plany na reprezentacje ,dobrze mu sie powodzilo w Anderlechcie,byc moze szykowal by mu sie jakis trnafer do jeszcze lepszego klubu.
I nagle ni stad ni zowąd wszytsko to moze przekreslic jakis jeb** flustrat ktory wjezdza z calym impetem w jego noge.
Czy to jest normalne

?Musi dojsc chyba do tego ze ktos straci noge na boisku zanim szanowi panowie z FIFY wprowadza takie cos jak DOZYWOTNIA DYSKWALIFIKACJA.
Bo na nic innego ten murzyn nie zasluzyl.