|
Wiecie to nie do konca tak jest. Kiedys czytalem artykul o tym jak grupka znajomych grala w koszykowke i w pewnym momencie przypadkiem kolega koledze wszedl kolanem w brzuch, walczac o pilke. Efekt - porozrywane jelita i krwotoki wewnetrzne. Chlopak mial szczescie ze przezyl. Rodzina zalozyla mu sprawe o naruszenie nietykalnosci osobistej(?). Wiecie jakie bylo orzeczenie sadu? Sad oczyscil chlopaka z zarzutow twierdzac ze byl to faul. Bo w istocie byl to faul, brutalny. I tak naprawde najwiekszym problemem jest to co jest faulem a zwyczajnym w swiecie atakiem na czlowieka. Musimy rozgraniczyc te dwie sprawy. Bo uwierzcie mi ze ostatnio coraz wiecej widac i slychac o takich faulach. Eduardo, Cisse, Wasilewski to tylko koronne tego przyklady. Jesli nie zostanie zaprzestana pogon za tym by zachecic widza(czyt. coraz ostrzejsza gra) to niedlugo bedzie strach wyjsc na boisko.
|