Taki mały o.t
Niby Hutnik ma czas do połowy września, ale ja też niestety nie jestem pewien czy zdążą na czas, miasto robi kłopoty z przyznaniem Hutnikowi pożyczki na dokończenie przebudowy.
I teraz Hutnik musi z własnej kieszeni wykładać kasę a no to chyba nie ma wystarczających środków.
Gmina już swoje dała.
Jak dla mnie to pomysł gry na Hutniku nie jest za dobry bo zagramy raptem parę meczy i znów powrót do Sosnowca, lepiej zostawić już tak jak jest.
Widać że budowa naszego stadionu idzie zgodnie z planem, liczę na to że dalej tak będzie i nie będziemy się już musieli martwić o to gdzie by tu rozegrać ewentualne el do Ligii Mistrzów, czy innych pucharów.
Będziemy w końcu mieli w Krakowie stadion z prawdziwego zdarzenia o europejskich standardach i wymogach.
Znalezione na forum Hutnika nie wiem czy wiarygodne źródło ( sportowetempo.pl)
Cytat:
Działacze „Białej Gwiazdy” ustalili ostatnio z szefami Zagłębia Sosnowiec, że do końca roku mistrz Polski będzie występował na Stadionie Ludowym. O ewentualnym powrocie do Krakowa nie ma mowy.
- Rozmawiałem z prezesem Wisły, panem Markiem Wilczkiem i wszystko mamy dopracowane. Krakowianie są zadowoleni ze współpracy i nasza umowa będzie realizowana do końca jesiennych rozgrywek. A może jeszcze w przyszłym roku Wisła będzie gościła w Sosnowcu? – zastanawia się dyrektor Zagłębia, Jerzy Lula. – W rozmowie z prezesem Wilczkiem zażartowałem sobie, że gdyby Wisła chciała teraz grać na obiekcie Hutnika, a potem wrócić do Sosnowca, to musiałaby płacić razy dwa… Płacenie podwójnej stawki wystarczająco silnie odstrasza Wisłę od pomysłu czasowej przeprowadzki. A przy okazji powiem, że bez Wisły nasz budżety wyglądałby bardzo krucho (krakowski klub płaci za wynajem stadionu na jeden mecz około 90 tysięcy złotych – j. m.). Zakontraktowaliśmy dużą liczbę nowych, drogich piłkarzy, którzy mają nam pomoc w awansie do pierwszej ligi. Bez pieniędzy Wisły nie moglibyśmy utrzymać tych graczy.
Jerzy Mucha
|